Kategoria: kurs masaz indonezyjski warszawa

linkologia.pl spis.pl

 

We Wrocławiu rusza bezpłatny, pilotażowy program terapeutyczny dla kobiet po mastektomii. Dla amazonek, które walczyły o niego przez kilka lat, to szansa na powrót do sprawności.
 
Kompleksową terapię po mastektomii dla 100 wrocławianek sfinansowało miasto.
Drenaż limfatyczny i specjalne bandażowanie wymagają fachowej opieki rehabilitantów i pieniędzy. Tym razem program finansuje miasto. 24 lata temu pani Emilii lekarze - z powodu nowotworu – usunęli pierś i węzły chłonne. Od tego czasu lewa ręka jest cały czas opuchnięta. 
 
Po operacyjnym leczeniu raka piersi 30% kobiet cierpi z powodu obrzęku. Puchnie ręka, tam gdzie usunięto węzły, jest też obolała, pacjentki nie są w pełni sprawne. Konieczna jest rehabilitacja, ćwiczenia, masaże. Najskuteczniejsze są drenaże limfatyczne. Do tej pory za masaż trzeba było płacić z własnej kieszeni. Mimo jego skuteczności, niewiele pacjentek było na to stać. 
 
Kompleksową terapię po mastektomii dla 100 wrocławianek sfinansowało miasto. Koszt - ponad 80 tys. zł. Na razie do końca roku, ale jest szansa na przedłużenie terapii. 
 
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/zdrowie/program-dla-amazonek/1959248
massagelondon : kurs masaz indonezyjski, kurs masaz indonezyjski warszawa, kurs masaz tajski, kurs masaz tajski joga, kurs masaz tajski warszawa, kurs masaze tajskie, kurs masazy tajskich, kursy masaz tajski, kursy masazu tajskiego : kurs masazu, kursy masazy, masaz tajski, masaz tajski warszawa, masaze orientalne, szkola masazy tajskich, szkolenia masazystow, tajski masaz

linkologia.pl spis.pl

 

Jogomania, tak można nazwać najnowszy trend jaki pojawił się ostatnimi czasy oparty na tradycyjnej sztuce Jogi. To paradoksalnie najbardziej archaiczna forma treningu, który przez wieki nie traci na wartości, a każdy nowy dzień przynosi kolejnych zwolenników tej techniki.
 
Czym więc jest ta Joga ? 
 
Joga w dosłownym słowa tego znaczeniu to ujarzmienie własnego ciała i umysłu, które prowadzi do samodoskonalenia się. Opiera się na uświadomieniu sobie pragnień i popędów będących częścią naszej egzystencji oraz opanowaniu ich w taki sposób, aby nie stanowiły przeszkody w rozwoju osobistym, a nawet przyczyniały się do jego pogłębienia. Jest to całościowa nauka o życiu, która narodziła się w Indiach przed tysiącami lat. To zarówno najstarszy na świecie system rozwoju osobowego obejmujący ciało, umysł i ducha, który pozwala żyć w harmonii ze sobą samym i z otoczeniem.
 
Słowo Joga wywodzi się z sanskryckiego terminu „yuj”, co oznacza łączyć, jednoczyć, kierować. System jogi składa się z wielu kierunków określanych jako ścieżki, z których każda prowadzi do tego samego celu ale w sposób dostosowany do potrzeb i możliwości rozmaitych typów psychicznych i różnych faz ich rozwoju.
 
Ścieżki Jogi:
 
Bhakti - dążenie do rozwinięcia miłosnego związku z Bogiem w formie bhagawana
Dźńana - dążenie do mokszy (wyzwolenia się z reinkarnacji) poprzez zdobywanie wiedzy duchowej
Hatha - ćwiczenia fizyczne (np. asany) i oddechowe
Karma - dążenie do wyzwolenia poprzez bezinteresowne czyny
Krija - Joga oczyszczająca
Kundalini -dążenie do wyzwolenia przez rozbudzenie energii Kundalini
Laja - medytacyjna szkoła Jogi oparta na pracy z czakrami i mocy Kundalini
Mantra - osiąganie mokszy poprzez recytowanie mantr
Radża - Joga królewska zwana też ścieżką serca
Sahadźa - medytacyjna ścieżka Jogi polegająca na obudzeniu Kundalini i pracy z czakrami
 
Dziś słowo Joga ma wiele znaczeń. Mówimy o jodze kiedy praktykujemy medytację, wykonujemy poszczególne serie ćwiczeń mające na celu utrzymanie naszego ciała w dobrej kondycji fizycznej. Jednak coraz częściej mówimy o jodze jako o sporcie, który uprawiamy bo akurat jest na czasie. Dzięki coraz modniejszemu propagowaniu przez media zdrowego stylu życia oraz aktywności ruchowej Joga stała się sposobem na życie dla milionów ludzi na całym świecie.
 
Techniki jogi pozwalają naładować nasz organizm pozytywną energią. Joga nie tylko uspokaja umysł, ale również ożywia ciało i uwalnia emocje. Najbardziej powszechną formą jogi, która jest praktykowana to Hatha Joga. Jest to seria pozycji zwanych asan, które energetyzują całe ciało, wzmacniają i rozluźniają mięśnie, uruchamiają stawy oraz utrzymują w zdrowiu narządy wewnętrzne. Otwiera serce na radość i miłość. Dzięki świadomej pracy z ciałem i oddechem uspokajamy umysł, przez co zachowujemy wewnętrzny spokój.
 
Praktykowanie jogi ma wiele zalet. Poza doskonałym rozciąganiem całego ciała wpływa również korzystnie na nasze zdrowie nie tylko fizyczne ale również psychiczne. Dzięki regularnej medytacji wyrabia się stanowczość i siłę woli, a życie nabiera głębszego sensu.
 
Z pewnością jedną z ważniejszych jej zalet jest spokój umysłu, który jest tym czego świadomie lub nieświadomie każdy z nas pragnie. Każdy ma własny sposób na odnalezienie go: przez spacer po parku, dobrą książkę do poduszki czy sen na świeżym powietrzu. Joga jest uniwersalna. Każdy może w niej znaleźć coś dla siebie.
 
artykul z portalu http://www.fozik.pl/artykuly/8625/1/Joga%20-%20%20kiedy%20cia%C5%82em%20porusza%20dusza
massagelondon : dom wynajem warszawa, kurs masaz indonezyjski, kurs masaz indonezyjski warszawa, kurs masaz tajski, kurs masaz tajski joga, kurs masaz tajski warszawa, kurs masaze tajskie, kurs masazy tajskich, kursy masaz tajski, kursy masazu tajskiego, pensjonat konferencja warszawa, willa szkolenia warszawa : kurs masazu, kursy masazy, masaz tajski, masaz tajski warszawa, masaze orientalne, szkola masazy tajskich, szkolenia masazystow, tajski masaz

masuj sie, kto moze Komentarze (1)
08. maja 2010 17:09:00
linkologia.pl spis.pl

 

dzisiejsza gazeta http://wyborcza.pl/1,99149,7844924,Masuj_sie__kto_moze_.html
 
Kładę się na łóżku, a Monika Borowy zaczyna mnie głaskać po plecach. Łóżko nie jest zwyczajne, ale obniżane, co ułatwia wejście mniej sprawnym klientom. A głaskanie to technika rozpoczynająca masaż klasyczny
 
1. 
 
Podczas głaskania cała dłoń masażysty ma kontakt z ciałem klienta (przez jednorazowe rękawiczki natłuszczone olejkiem). Ma to złuszczyć naskórek oraz rozgrzać mięśnie przed właściwym masażem. Jeśli to ma być głaskanie, to ciekawe, jak będzie dalej - Monika jest bardzo energiczna.
 
Leżę więc w nastrojowym gabinecie salonu masażu i urody Thalgo -Mar na warszawskim Ursynowie, z boku mała lampka. I przypominam sobie, co o masażu opowiadała mi Ewa Wierzbicka, księgowa po sześćdziesiątce: - Miałam atak rwy kulszowej. Złapało mnie nagle w pracy, potworny ból w okolicy lędźwiowej. Łzy same lecą. Doczłapałam z trudem do lekarza, dał mi zastrzyk przeciwbólowy. Ale pomógł tylko tyle, że mniej płakałam przy poruszaniu się. 
 
Znajomi poradzili mi masaż. Przyjechała dziewczyna ze składanym stołem i wymasowała mnie tak, że po godzinie wstałam jak nowo narodzona, bez śladu choroby. Po kilku godzinach ból wrócił, ale dużo mniejszy. A po trzech masażach zniknął w ogóle. Ale nadal chodziłam na masaże, bo to ogromna przyjemność. Rozluźnienie wszystkich mięśni i gotowość do działania. - Masaż wpływa na samopoczucie - dodaje Monika Borowy. -Zwłaszcza osoby starsze, które często czują się wykluczone, rozdrażnione, po serii masaży się zmieniają. Bardziej otwierają się na innych.
 
2. 
 
Po głaskaniu czas na rozcieranie. Monika wykonuje koliste ruchy z trochę większym naciskiem. Ale przyzwyczajam się powoli do tortur na plecach, robi się to całkiem przyjemne. Tę technikę wykonuje się zwykle paliczkami (podkurczonymi palcami) albo kłębami (miejsce u nasady kciuka). Jeśli ktoś jest mocno umięśniony, nacisk musi być większy, masażysta używa wtedy kostek. A wprzypadku osób otyłych musi być delikatniejszy, bo mają one mniej odporne naczynia krwionośne i łatwo o siniaki.
 
Monika wyjaśnia mi ogólne zasady masażu: - Dotyk to najstarsza forma leczenia. Ale trzeba mieć oczy otwarte na choroby współistniejące. Przede wszystkim na osteoporozę, żeby nie doszło do złamania kości podczas masażu. Ale też na choroby układu krążenia, masaż nie jest wskazany przy zbyt dużych złogach tkanek miażdżycowych. I na nowotwory, bo przez układ limfatyczny można roznieść przerzuty po całym organizmie. W jaki sposób?
 
W trakcie masażu wszystkie "śmieci", czyli metabolity z komórek, przepychamy w stronę węzłów chłonnych (znajdują się one w pachwinach, pod pachami, w okolicach szyi), gdzie są niszczone przez organizm. Ale jeżeli są komórki nowotworowe, to nie należy ich przemieszczać. - Ale - uzupełnia Piotr Rostkowski, właściciel warszawskiej firmy Ekipa Masująca i szef portalu Masaze.pl - kobiety po mastektomii mają często problem z węzłami chłonnymi, puchną im ręce. Wtedy wykonuje się manualny drenaż limfatyczny, odprowadza się pierścieniowo opuchliznę do węzłów. Już po jednym zabiegu jest poprawa. 
 
3.
 
Teraz ugniatanie. Monika łapie mnie za skórę, jakby miała w rękach dwie wielkie szczypawy. To właśnie ta technika odprowadza do węzłów chłonnych metabolity wyzwolone w komórkach podczas rozcierania.
 
Piotr Rostkowski opowiada: -Nasi klienci to zwykle osoby z bólem pleców, który wynika z siedzącej pracy - przy komputerze albo za kierownicą samochodu. Albo panie, które zajmują się domem i sporo się schylają. Zdarzają się też osoby, które "przedźwigały się", np. przy przeprowadzce. Panie są zainteresowane masażami odchudzającymi - ale trzeba powiedzieć jasno: takich masaży nie ma. Są tylko masaże wspomagające odchudzanie.
 
Podstawą musi być ruch i odpowiednia dieta, a masaż przyspiesza przemianę materii. I poprawia wygląd skóry. Bo u osób, które gubią kilogramy, skóra robi się bardzo luźna, masaż może ją ujędrnić. Chociaż trzeba na to wielu sesji, u młodszych osób ok. dziesięciu, u starszych przynajmniej 20. Monika Borowy odchudzającym się zaproponowałaby "odkurzacz" Body Health: -To urządzenie pod ciśnieniem rozbija cellulit, usuwa obrzęki nóg. Pamiętam panią, która miała nogi tak napuchnięte, że ledwo włożyła buty. Po jednym zabiegu obrzęk znikł.
 
4. 
 
Uciski. Monika wbija mi kciuki w mięśnie na karku. Chodzi o to, żeby punktowo rozluźnić mięśnie. Robi się to na przyczepach mięśniowych albo na środku brzuśca. Do mgr. Przemysława Wojtasika z warszawskiego gabinetu Rehabilitacja Medyczna Wojtasik zgłosił się Dariusz z objawami bólu promieniującego od kręgosłupa aż do dłoni. Do tego mrowienie palców i bóle głowy. Wynikało to z braku ruchu, ciągłego stresu (Dariusz prowadził własną działalność gospodarczą, uczył języka angielskiego) i dużej ilości czasu spędzanego przy komputerze. Wojtasik prowadzi terapię manualną -wyższe wtajemniczenie masażu.
 
U Dariusza stwierdził m.in. problemy z krążkiem międzykręgowym (popularnie nazywanym "dyskiem") w kręgosłupie szyjnym dolnym oraz nieprawidłowo zwiększoną ruchomość górnych segmentów kręgosłupa szyjnego (jedną z możliwych przyczyn bólów głowy). Z tego wynikał ucisk na nerw promieniowy, silne napięcie i przeciążenie mięśni podpotylicznych oraz innych mięśni w rejonie kręgosłupa szyjnego i piersiowego.
 
Rehabilitant zaczął od rozluźnienia poprzez terapię manualną napiętych mięśni i powięzi oraz odbarczenia drażnionego nerwu. Dariusz dostał też pracę domową - zestaw ćwiczeń i instruktaż, jak prawidłowo siedzieć przy biurku. Zabiegi odbywały się dwa razy w tygodniu przez miesiąc.
 
Przeszło jak ręką odjął. - Starsze osoby najczęściej przychodzą do mnie ze zmianami zwyrodnieniowymi kręgosłupa. Już jeden zabieg może pomóc - zapewnia Wojtasik. Kamila Marchlewska trafiła do Wojtasika, kiedy wsadzała 45-kilogramowego labradora do samochodu i coś jej tak "strzyknęło", że następnego dnia nie mogła się ruszać. Po dwóch sesjach rehabilitacyjnych ból minął. Więc kiedy dopadła ją migrena - a migreny miała od zawsze, trzy-czterodniowe, ze światłowstrętem - resztką sił dowlokła się do gabinetu. Rehabilitant przeprowadził terapię w okolicach skroni i u podstawy głowy. - Teraz już nie mam migren. Jak się pojawia ból głowy, to naprawdę lekki - cieszy się Kamila. - I mam w sobie dużo więcej spokoju, pogody ducha.
 
5. 
 
Oklepywanie. Płaskimi dłońmi, ale można też bokiem dłoni. To technika pobudzająca mięśnie po masażu. U osób starszych raczej się jej nie stosuje. Rostkowski starszym klientom zaleciłby masaż bierny: - Masażysta porusza ręką albo nogą klienta, wcześniej stabilizując odpowiedni staw. Przywraca on pełny zakres ruchu w stawach. Starsze osoby czasem zapominają, jak daleko można sięgnąć ręką.
 
Na koniec rozmowy Rostkowski mnie naprawdę zaskakuje: -Wie pan, co to jest masaż kontrateralny? Wprzypadku złamania np. lewej nogi masujemy nogę prawą, tę, która jest zdrowa. Pobudza to połączenia nerwowe i pozwala skrócić czas noszenia gipsu na chorej nodze o 20-30 proc.
 
6. 
 
Roztrząsanie. Monika sprawdza, czy struktura mięśni jest luźna. Wrażenie, jakby gwałtownie rozgarniała piasek. Zaczynam żałować, że przyjemność się kończy, zacząłem już odpływać w niezły relaks.
 
Aile to wszystko kosztuje? Masaż na krześle do masażu z dojazdem do klienta - 120 zł za godzinę. Masaż klasyczny - 120 zł za godzinę. Terapia próżniowa Body Health - 160zł za godzinę. Masaż leczniczy - 130 zł (należy przynieść RTG kręgosłupa). Terapia manualna -warszawskie ceny to 70-120 zł za godzinę. Można też starać się o rehabilitację refundowaną przez NFZ. Przy ostrych stanach bólowych, jeśli lekarz wypisze skierowanie na cito, jest szansa, że dostaniemy się w ciągu dwóch tygodni. Bez takiego dopisku czeka się nawet rok.
 
7.
 
Głaskanie kończy masaż pleców. Wycisza i uspokaja. Gdybyśmy mieli więcej czasu, teraz masażystka zajęłaby się nogami i rękoma. Najskuteczniejszy jest bowiem kompleksowy masaż całego ciała. Masaże stosują też sportowcy. Grzegorz Gajdus, rekordzista Polski w maratonie i trener kadry maratończyków: - Nie lubiłem za bardzo masaży, jeśli już, to wolałem hydromasaż.
 
Zawodnicy, którzy mają naturalne wysokie napięcie mięśniowe, nie polubią masaży, bo ich to za bardzo rozluźnia. Jeśli chcemy być sprawni, to należy wzmacniać mięśnie przez ćwiczenia fizyczne i rozciągać je, stosować stretching, żeby je rozluźnić. Masaż nie zastąpi aktywności fizycznej.
massagelondon : dom wynajem warszawa, kurs masaz indonezyjski, kurs masaz indonezyjski warszawa, kurs masaz tajski, kurs masaz tajski joga, kurs masaz tajski warszawa, kurs masaze tajskie, kurs masazy tajskich, kursy masaz tajski, kursy masazu tajskiego, pensjonat konferencja warszawa, willa szkolenia warszawa : kurs masazu, kursy masazy, masaz tajski, masaz tajski warszawa, masaze orientalne, szkola masazy tajskich, szkolenia masazystow, tajski masaz

linkologia.pl spis.pl

 

 Wpis z bloga Jacka Jankowskiego - fizjo z Poznania.
http://www.strefamasazu.pl/2010/04/moda-na-masaz-tajski.html

Egzotyczny trend w SPA i w gabinetach masażu ciągle się utrzymuje. Ważna jest dbałość o kadzidełka, mazidła, wystrój rodem z dalekiego wschodu. Ponad tym wszystkim króluje masaż tajski. Z resztą nie ma się co dziwić. To połączenie akupresury i „jogi dla leniwych” jak często bywa nazywany to rewelacyjny zabieg.

W Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Łodzi, a także w innych mniejszych miastach Polski znajdziecie gabinet masażu tajskiego. Rosną jak grzyby po deszczu :) 

A może przyjdzie Wam ochota nauczyć się takiego masażu?

I tak się właśnie nad tym zastanawiam czy w obecnym czasie ma to sens. Czy polski masażysta po kursie masażu tajskiego będzie miał siłę przebicia przy tej ilości tajskich gabinetów masażu? Czy może zaoferować to czego oczekuje klient? No właśnie czego oczekuje?! 

Rzetelnej pracy z ciałem czy Tajki z kwiatem we włosach? Nie umniejszam tutaj koleżankom po fachu z Tajlandii wiele z nich kończy renomowaną szkołę Wat Po w Bangkoku ale chodzi tutaj o przełamanie pewnych stereotypów, że Polak też potrafi. 

Nie będzie to na pewno łatwe, bo wiele osób wracających z wojaży zagranicznych gdzie zasmakowali tego masażu są często przekonani, że te zabiegi najlepiej wykonują Tajowie i Tajki gdyż dla nich ten masaż jest częścią wielowiekowej tradycji. 

Rozmawiałem z osobami, które zauroczone tym masażem podczas pobytu na wakacjach za granicą korzystały z tego zabiegu w Polsce i często mówiły, że gabinety z których korzystali mają duże obłożenie i często przekłada się to na na jakość wykonania usługi. 

Nie ma się co dziwić, jest to forma pracy z ciałem, która od masażysty wymaga dużego zaangażowania fizycznego. Jest to jednak znak dla ambitnych masażystów, którzy w swoje zabiegi wkładają nie tylko pełnię umiejętności ale i pasji, a tym mogą przekonać klientów do swojej osoby, a co za tym idzie do profesjonalnie wykonanego zabiegu.
http://massagethai.info
massagelondon : dom wynajem warszawa, kurs masaz indonezyjski, kurs masaz indonezyjski warszawa, kurs masaz tajski, kurs masaz tajski joga, kurs masaz tajski warszawa, kurs masaze tajskie, kurs masazy tajskich, kursy masaz tajski, kursy masazu tajskiego, pensjonat konferencja warszawa, willa szkolenia warszawa : kurs masazu, kursy masazy, masaz tajski, masaz tajski warszawa, masaze orientalne, szkola masazy tajskich, szkolenia masazystow, tajski masaz

linkologia.pl spis.pl

 

Szkolenie z podstaw masażu tajskiego dla osób głuchoniewidomych
 
Bezpłatne szkolenie dla osób głuchoniewidomych z podstaw masażu tajskiego? Dzięki projektowi, który realizujemy pod hasłem „Weź sprawy w swoje ręce…” stało się to możliwe! Wzięło w nim udział dziesięciu beneficjentów tego projektu, którzy będąc już masażystami, chcieli zdobyć dodatkowe umiejętności i tym samym zwiększyć swoją atrakcyjność na rynku pracy.
 
Szkolenie odbyło się w miejscu bliskim sercom wielu osób związanych z TPG, czyli w Ośrodku Szkoleniowym Stowarzyszenia „Akademia Łucznica”. Poprowadziła je natomiast Kanya Krongboon, o której dużo można się dowiedzieć ze strony internetowej www.massagethai.info 
 
Kanya sama się na niej przedstawia jako „jedyna nauczycielka masażu tajskiego, indonezyjskiego i tajskiego masażu stóp i tajskiego masażu ziołowego w Polsce”. Oprócz tego chwali się też, że: Jestem terapeutką i nauczycielką jogicznego masażu tajskiego, indonezyjskiego, tajskiego masażu stóp i tajskiego masażu ziołowego  z kilkunastoletnim doświadczeniem. Wykonałam grubo ponad dziesięć tysięcy zabiegów, każdy trwający co najmniej godzinę i wyszkoliłam w trybie indywidualnym w Tajlandii i Wielkiej Brytanii ponad 500 masażystów, jak również prawie  600 na 80  kursach publicznych i prywatnych w Polsce (wielu wracało na moje kolejne kursy).
 
Katarzyna Ptasznik, koordynator makroregionu południowo-wschodniego, która była odpowiedzialna za przygotowanie szkolenia dla masażystów, informacje te uzupełnia jeszcze o to, że jak wiedziała z wcześniejszych rozmów z Kanyą, ma ona bogate doświadczenie w pracy z osobami niewidomymi i słabowidzącymi. Było to ważne kryterium przy wyborze instruktora i jak się okazało przyniosło pozytywne efekty.
 
A dlaczego w ogóle masaż tajski?
 
Katarzyna Ptasznik wyjaśnia, że inspiracja wypłynęła z kilku źródeł: „Ludzie są coraz bardziej spięci, coraz bardziej potrzebują więc masażu relaksującego. A tajski jest bardziej masażem relaksacyjnym niż leczniczym. Jest doskonały dla osób, które po trudach codziennej pracy chcą sobie zrobić chwilę relaksu. Ponadto: masaż tajski wychodzi poza utarte schematy, więc w naszym społeczeństwie odbierany jest po prostu jako atrakcyjny. 
 
Dla naszych masażystów dodatkowym atutem jest też to, że do wykonywania masażu tajskiego nie potrzebują żadnego specjalistycznego wyposażenia – wystarczy kocyk, który rozłożą na dywanie w domu klienta. Przyznać się jednak muszę, że nie ja wpadłam na ten pomysł – podsunęli mi go sami masażyści, biorący udział w projekcie – sygnalizowali, że to jest ta technika, którą chcieliby poznać.” 
 
Szkolenie – okiem uczestnika, Krzysztofa Gaja
(fragmenty – więcej w 4. numerze kwartalnika „Dłonie i Słowo”)
 
„Dowiedziałem się, że ma być 10 masażystów z całej Polski z przewodnikami, więc zacząłem intensywnie myśleć, jak tylu głuchoniewidomych nauczyć w trzy dni masażu tajskiego i z lekka obawiałem się „wolnej polki", a nawet „partyzantki", jak to się żartobliwie czasem mówi na kurs, który ma być, żeby był. Ciągnęło mnie jednak coś i już, może to prowadząca Kanya Krongboon - prawdziwa Tajka, a może Anioł Stróż?
 
Już wkrótce miało się okazać, że ja to i owszem, mam wyobraźni całkiem sporo, ale organizator i prowadzący, mieli więcej, bo nie spotkałem kogoś jadącego do Warszawy po szkoleniu, który by był niezadowolony.
 
Po naszemu, po europejsku, jak masować, to gdzieś na leżance, kozetka jakaś, żeby tapczan chociaż. A tu na podłodze zasłane materacami, na materacach kocyczki i oto całe wyposażenie na początek do masażu tajskiego. Każdy głuchoniewidomy zajął pozycję siedzącą po turecku, albo jakąś parterową, bo i taki materac zachęca od razu do polegiwania nawet. Zrobiło sie gwarno, każdy gada do swojego przewodnika i odwrotnie, więc 20 głosów co najmniej coś tam sobie jeszcze uzupełnia na jakiejś „mózgowej półce". 
 
Nie mogę się doczekać na rozpoczęcie. Obok mnie Tomek mój przewodnik, Kasia, przewodnik Zuzanny i tak dalej: Iza, Mariusz, Warszawa, Wrocław, Kraków, Szczecin. Sala dość duża, więc się stresuje, że do mnie nie dotrze coś. W pewnym momencie rozległo sie tradycyjne cii cii cii bo oto z cicha zaczyna do nas przemawiać pani Kanya. Sporo osób zna angielski, ale Małgorzata tłumaczy ofiarnie głośno wszystkim, którzy mają problemy.
 
Szybka decyzja, kto będzie masowany i oto już Zuzanna leży na materacu i zaczynamy masaż stopy. Nasi przewodnicy dysponują już rysunkami, gdzieś ktoś rozdał, biorę do ręki, kilkanaście, może lepiej stron. Pani Kanya pokazuje pierwszą linię, przewodnicy powtarzają nam, raz i jeszcze raz, do skutku. Wreszcie próbujemy. Uciskam kciukami na stopę Zuzanny od podeszwy i klęczę bogobojnie na kolanach, i pochylony do przodu. 
 
Doczekałem się na panią Kanyę, podchodzi. Od razu poprawia. Ja tu gniotę rękami, jak te kopytka przysłowiowe i szybko, a ja mam naciskać, wolniutko i coraz głębiej przez całe three seconds i jak by tego było mało, to pani Kanya mówi do mnie: come back - wróć. W masażu klasycznym zawsze masuje się dosercowo i nie wraca, a w tajskim jest to come back. Nie dość tego. 
 
Coś tu na początku mi nie idzie, pani Kanya widzi, że nie rozumiem, bierze mi rękę na swoje plecy i sama naciska stopę Zuzanny. Nagle zrozumiałem! Ona nie naciska rękoma, ona buja się do przodu i tyłu i naciska jakby całym ciałem, a siła idzie na kciuk. Wchodzi w stopę jak w masło i na dokładkę Zuzanny pytają, czy boli, a ona mówi, że nic, a nic.
 
Jest gwarno jak w ulu, jedna wielka gadanina, ten zapyta, ten odpowie, ten powtórzy, tamten poda, każdy ma roboty pełne ręce. Spokojna pani Kanya, cicho mówi, jest nieco tajemnicza, bardzo łagodna w ruchach, nie złości sie jak my z gatunku: cholera, już ci trzy razy mówiłem, ile będę powtarzał. Cierpliwie, spokojnie, raz, drugi, trzeci, aż pojął kursant.
 
W tym momencie już wiedziałem, że warto było tu być. Byłem pewien, że mnie tu nie ominie wiedza.
 
Tak wygniatając sobie wzajemnie obydwoma kciukami nogi, co raz pokazując nowe punkty i linie, wybiła 21:00, koniec na dzisiaj. Ludzie mówią, że fajnie jest, ciężki program nabity na full - jak mawia młodzież, ale owocny. Męczyć, to się Polak lubi, byle wiedział po co. Coś tak czuję, że ludzie mają zapał, wszędzie słychać ożywienie. Koniec dnia. Jutrzejszy, będzie według planu taki sam, tyle, że więcej pracy, bo od samego rana.
 
Gdybym ten dzień chciał porządnie opisać, tak z detalami, to by trzeba było kilku rozdziałów, więc proponuję streszczenie: jedzenie, masowanie, masowanie jedzenie, masowanie, masowanie i spanie.
 
Ostatniego dnia, w niedzielę, trenujemy ofiarnie, przypominamy, sprawdzamy, powtarzamy jeszcze, a pani Kanya Krongboon dokładnie sprawdza każdego cichaczem. Chwali i słusznie, bo zawsze lepiej raz pochwalić, niż dwa razy zganić. I oto wypełniamy ankiety po szkoleniu na krótko przed obiadem, brawa, podziękowania i rozchodzimy się na obiad. Pani Kasia - bo na tym kursie tak mówiło się na kierowniczkę, zdecydowała o organizacji po obiedzie.
 
Po obiedzie już spakowani, czekamy na najważniejszą chwilę szkolenia, czyli wręczenie dyplomów i zaświadczeń, a sam jeszcze nie wiem, co to, to też ciekawość, która jest pierwszym stopniem do wiedzy, a ta zła do piekła, wzrasta. 
 
Pani Kanya mówi ostatnie słowa, że dobrze nam szło, że możemy się posługiwać masażem tajskim w swoich gabinetach, aż wreszcie ruszyła kolejka do wręczenia świadectw. Każdy ściskał w garści swoje, pod kurtkę chowa, bo pada. Wielkie podziękowania dla pani Kanyi, brawa i brawa, wszyscy się uśmiechają. W końcu zabieramy się do autokaru i do stolicy, skąd wkrótce rozjedziemy się na cały kraj.
 
Gratuluję pomysłu organizatorom kursu, kogo nie było niech zazdrości i mam nadzieję, że może jeszcze kiedyś taki będzie?”
 
Wrażenia innych uczestników
 
Danuta Gronowicz ze Szczecina:
 
„Na szkolenie przyjechałam, bo chciałam podwyższyć swoje kwalifikacje zawodowe. Poza tym bardzo mnie to interesuje. Ukończyłam kurs masażu klasycznego w „Akademii Fitness”, a o tajskim tylko czytałam wcześniej w Internecie. To jednak nie to samo, co poznać technikę na żywo. Z jednej strony chciałam więc podnieść swoje kwalifikacje, a z drugiej rozwinąć swoje zainteresowania.
 
Podczas szkolenia najbardziej podobało mi się to, że instruktorka każdy kolejny etap masażu pokazywała każdemu masażyście indywidualnie, wykonując go po prostu na nim. 
 
Mogliśmy poczuć, jak ważne jest ciepło jej dłoni i jaka powinna być siła nacisku. Kanya wyczuła też chyba, że moje mięśnie były spięte, więc wykonała na mnie dodatkowo masaż - chodząc po moich udach! Wydawałam przy tym dziwne dźwięki, którym wszyscy się dziwili (śmiech). To zapamiętam najbardziej! Było to mocne ugniatanie, a czułam to najpierw jako mocne ukłucie, które chwilę później powoli się rozchodziło. Stąd te dziwne dźwięki.
 
Masażu tajskiego nie będę robić osobom, które będą przychodziły do mnie z chorobami kręgosłupa, czy innymi bolesnymi schorzeniami. Przypadek każdego klienta rozpatrzeć będę musiała indywidualnie. Na pewno jednak wielokrotnie wykorzystam elementy tej techniki! Myślę, że klienci też będą tym zaciekawieni i będą przychodzili z ciekawości. A masaż tajski może im pomóc, gdyż pozwala on poruszyć organizm do tego, żeby sam zaczął się regulować. Zawsze jednak powtarzam, że sam masaż nie rozwiąże problemu –doradzam też zwykle zmianę diety i więcej ruchu.”
 
Mariusz Het z Kluczborka i Tomasz Marciniak z Rawicza:
 
„Tajski różni się od masażu klasycznego tym, że przy tym pierwszym masażysta musi się dużo nagimnastykować, technika ta wymaga od niego dużo więcej ruchu. Pacjentem też trzeba dużo więcej poruszać!”
 
„Samo szkolenie? Przeszkadzał mi trochę hałas. Kanya każdy ruch opisywała, dokładnie mówiła jak trzymać palce itp. Gdy wszyscy wokół rozmawiali, trudno było się skupić. Dużo lepiej mi się pracowało po godzinach, gdy już wszyscy się rozeszli i zostałem tylko ja z Mariuszem, Kasią i Kanyą, bo wtedy było wreszcie cicho.”
 
„Cieszę się, że mogłem poznać Kanyę i wielu innych ludzi.”
 
http://tpg.org.pl/index2.php?aktu&news=80
 
http://massagethai.info kurs masaz tajski, indonezyjski, tajskimi stemplami ziolowymi, tajskiego masazu stop warszawa wroclaw krakow gdansk koszalin kielce zielona gorlice
massagelondon : dom wynajem warszawa, kurs masaz indonezyjski, kurs masaz indonezyjski warszawa, kurs masaz tajski, kurs masaz tajski joga, kurs masaz tajski warszawa, kurs masaze tajskie, kurs masazy tajskich, kursy masaz tajski, kursy masazu tajskiego, pensjonat konferencja warszawa, willa szkolenia warszawa : kurs masazu, kursy masazy, masaz tajski, masaz tajski warszawa, masaze orientalne, szkola masazy tajskich, szkolenia masazystow, tajski masaz